Kiedyś dawno dawno temu – 13

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu…

Wkrótce nadzieja ta została wystawiona na próbę. Próbę życia i śmierci. Niestety przegrała. Dziura po nadziei była tak duża, że nie zostało nawet miejsca na smutek.

Czas płynął. Choć właściwie trudno to było zauważyć. Dzień. Noc. Znów dzień. Znów noc. Kolejne. Coraz trudniejsze do odróżnienia. Minął rok, drugi, trzeci. Ale o tym wiedział tylko kalendarz.

Pobieżny obserwator stwierdziłby – nadzieja także umarła. Jednakże myliłby się. Bo choć nie było jej widać, to jednak można było ją wyczuć, chociażby po tym, że kurz nie osiadł na meblach.

Nikt już więcej nie wiedział potem, co się działo u tej rodziny. Jednak, tak jak i przedtem, tak i potem inni ojcowie tak samo patrzyli na swoich synów.

Autor: RPM

Kiedyś dawno dawno temu – 12

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Mama nadała maleńkiemu chłopcu imię, które nosiła w swojej wyobraźni i pamięci od wielu lat. Tata na to przystał. Chłopiec rósł. Pojawiły się przy nim dwie siostry, które kochał i bronił. Z biegiem lat dzieci dorastały. Uczyły się i dorastały. Mama chorowała. Dzieci odczuwały jej ból i chorobę.

W końcu jej zabrakło.

Autor: Celownik

Kiedyś dawno dawno temu – 11

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu.

Chłopczyk dorastał zdrowo. Niestety w młodości przeżył śmierć jednego z rodziców i poczucie ogromnego odrzucenia.

Już od najmłodszych lat zdawał sobie sprawę, że powinien znaleźć swoje miejsce na Ziemi. Gdy miał 15 lat spotkał przewodnika, który był dla niego przykładem. Przeszedł długotrwały trening, który stopniowo zmieniał jego życia na lepsze.

Stał się tym, kim zawsze chciał się stać.

Zgadnij, jak miał na imię?

Autor: Bubulubu

Kiedyś dawno dawno temu – 10

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu.

Radowali się wiele dni, a potem wrócili do swych zajęć, opiekując się synkiem jak umieli. Tata zaplanował dla synka karierę prawnika, Mama marzyła, by został naukowcem. Cieszyli się, że już nie są sami, a syn będzie dla nich podporą na stare lata.

A syn wyrósł i pojechał w świat.

Autor: Agnieszka