Na dnie szuflady – 30

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia mojego dziadka.

Tak wyglądała szuflada mojej babci. Gdy ją otworzyłam, czułam, jak wydobywają się z niej wspomnienia mojej babci o dziaduniu. Piękny bukiecik, który wręczył jej na pierwszym spotkaniu. Kamyczek, który dziadunio wydobył z morza dla mojej babci, był symbolem miłości, jaką ją darzył. I listy, wszystkie listy, jakie dziadunio pisał w każdy dzień, kiedy nie mógł być przy niej. Listy o miłości, tęsknocie, o tym, co czuł – by babcia wiedziała, że gdy dziadunia przy niej nie ma, to sercem i duszą zawsze jest. Nawet teraz, gdy odszedł, babcia powtarza, że czuje, iż jest przy niej, bo mówi, że nigdy jej nie pozwolił, by czuła inaczej.

Autor: Daniel

Ciemność zgęstniała – 15

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i spokój. Powoli światło narastało, zbliżało się i ogromniało. Wszystkie osoby, których sojusznikiem ono było, zatrwożyły się…

Wraz ze światłem przyszedł rycerz na białym rumaku. Wraz z jego nadejściem powoli odkrywały się kontury pięknych lasów i gór, w których żyli ludzie.

Świat powoli zmieniał się. Rozjaśniał i wyostrzał, a wraz z tym ludzie rozpogadzali się i wzrastali.

Autor: Jan Smuga

Na dnie szuflady – 29

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia, na której był młody żołnierz. Pamiątki przez przypadek znalazła dziewczynka. Pobiegła do babci, pytając ją, czym są te rzeczy i kto jest na zdjęciu. Wtedy babcia zaczęła opowiadać wnuczce swoją historię o tym, jak poznała jej dziadka, który zginął na wojnie.

Autor: Maria

Ciemność zgęstniała – 14

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i odpowiedź na pytanie dlaczego…

Przecież to nie mogło się zdarzyć. To nie było ani rozsądne, ani możliwe. Wręcz budziło to duży sprzeciw…

Normalną rzeczą była ucieczka do słonecznych łąk i pięknie oświetlonych lasów.

Równowagę przywracał odbity w jeziorze obraz nieba. Spokój był zaklęty w równej tafli wody…

Autor: Adam

Ciemność zgęstniała – 13

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i…

– Wyłącz to wideo, już późno – powiedział dziadek do wnuka.

– Jeszcze trochę, dziadku, proszę… „Powrót Króla” jest taki piękny…

– Przecież już go widziałeś! Całego „Władcę Pierścieni” oglądałeś już przynajmniej kilkanaście razy – zdziwił się dziadek.

– I jeszcze chcę… Dziadku, pozwól, jeszcze trochę, proszę… – prosił wnuk.

Dziadek popatrzył na rozemocjonowanego chłopca i wzruszył ramionami. Wyszedł z pokoju i starannie zamknął za sobą drzwi. Pomyślał chwilę i przyniósł duży koc, który położył na podłodze, żeby zasłonić smugę światła, dobywającą się spod drzwi.

– „Może matka nie zauważy” – pomyślał… i poszedł spać.

Autor: Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 34

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedziało małżeństwo miłośników przyrody. W miarę opadania mgły stawało się coraz cieplej i ciekawiej. Do śpiewu skowronka dołączyły się inne ptaki. Dalej, w lesie, co chwilę odzywał się dzięcioł.

Małżeństwo nagrywało na kasetę magnetofonową te dźwięki, by słuchać je w domu.

Autor: Adam

Ciemność zgęstniała – 12

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i…

…i trudno mi się skupić na tym obrazie. Myśli wracają do lodówki, która dzisiaj się zepsuła.

Trudno myśleć o poważnych sprawach, gdy boję się, czy nie rozmrożą się pierogi, które robiłam dla swojej rodziny.

Autor: Anonim

Delikatna mgiełka – 33

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły usiadła młoda dziewczyna o marokańskiej urodzie. Nie wiadomo, jak trafiła nad brzeg słowiańskiej rzeki. W kolorowym ubraniu, z przepięknym pomarańczowym szalem, który podkreślał smagłą cerę, siedziała nad brzegiem Wisły i patrzyła w dal…

Może myślała o piaszczystych wydmach i kamienistych pustyniach swego ojczystego kraju? A może o przepięknym, błękitnym niebie i oślepiającym słońcu Maroka? – Nie wiadomo…

W pewnej chwili zaduma zniknęła z jej pięknych, zielonych oczu i dziewczyna ciekawie rozejrzała się dookoła. Przyjrzała się mgiełce, unoszącej się nad rzeką i łąkami, zielonej żabce, która przykucnęła obok niej. Zasłuchała się w śpiew skowronka…

– Czas na nowe – powiedziała do siebie półgłosem. Potem zaczęła nucić do pieśni skowronka i bystro przypatrywać się leniwie płynącej rzece. Wyglądała tak, jakby układała w głowie jakieś plany. Chyba przyjemne, bo uśmiechała się sama do siebie. Potem wyjęła notes i zaczęła zapisywać w nim swoje pomysły.

Autor: Ewa Damentka

Ciemność zgęstniała – 11

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i kolory.

Światło rosło, rozświetlając wszystkie zakamarki i dając radość i ufność tym, którzy zwątpili. Świat odrodził się na nowo, a ludzie byli bardziej świadomi i mądrzejsi o nowe doświadczenia…

Już wiedzieli, że bardzo wiele od nich zależy – od nich, od ich przekonań, motywacji, nastawienia i podejmowanego działania.

Z ufnością patrzyli w przyszłość, wierząc, że tym razem, po tylu bolesnych doświadczeniach, nauczą się utrzymywać pokój i współpracę, zarówno między pojedynczymi ludźmi, jak i rodzinami, grupami społecznymi oraz całymi narodami…

Autor: Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 32

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły grupa studentów malowała pomost. Było to zajęcie raczej łatwe, ale trwało cały dzień. Działo się tak dlatego, że owa grupa w bardzo przyjemny sposób spędzała ten czas. Co prawda, lekko przeszkadzał zapach farby, ale nuta skowronka, rześki zapach wiatru, a także szumiące drzewa niosły wspaniałą harmonię.

Obok, na drugim, jeszcze nie pomalowanym, pomoście flisak grał na pianinie.

Autor: Adam