Ciemność zgęstniała – 10

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i świadomość, że będzie jaśniej, cieplej i dam radę.

Zawsze po nocy przychodzi dzień. W zależności od pory roku, raz jest dłuższy, raz krótszy. Tak też jest w życiu. Po okresie złym następuje lepszy. Dlatego też nie należy się załamywać. Trzeba wierzyć, że słońce rozbłyśnie i dla mnie. Jeśli będzie to zima, będzie go mniej, ale będziemy go bardziej wyczekiwać. Jeśli będzie lato, możemy go mieć dosyć i będziemy marzyć, żeby zaszło za chmury.

Dlatego też w życiu człowieka potrzebne jest słońce, które jest synonimem życia, ale również potrzebne są chmury, z których spadnie deszcz, i ciemność, abyśmy mogli odpocząć.

Autor: Krystyna

Delikatna mgiełka – 31

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły stał dom, z którego wyszła młoda kobieta na poranny spacer. Uwielbiała o tej porze chodzić na spacery, obserwować mgłę, czy unosi się do góry, czy opada w dół. Na tej podstawie przewidywała pogodę.

Poranek był cudowny. Śpiewały ptaki, mgła opadła, wstało słońce. W jego blasku zobaczyła pięknie ukwieconą łąkę, a w oddali drzewo. Podeszła bliżej. Była to leszczyna. Na niej dostrzegła rudzika. Przepięknie śpiewał. Nawoływał swą wybrankę.

Kobieta do dzisiaj pamięta ten koncert. Cudne dźwięki dotąd brzmią w jej uszach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 9

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i…

Kobieta szła w ciemności z towarzyszącym jej mężczyzną. Oboje zastanawiali się, jak dotrą do swojej wsi, oddalonej o 10 km od miejsca, w którym byli. A byli na zabawie. Bawili się wyśmienicie i nie zauważyli, jak szybko minął czas. Po wyjściu zobaczyli, że księżyc jest za chmurami. Ciemno było okrutnie. W jej głowie kłębiły się myśli, co on, mężczyzna, z którym tak świetnie się bawiła, może zrobić? Czy zachowa się jak dżentelmen? Szli drogą, potykając się od czasu do czasu. Nagle ona zobaczyła światełko, odległe światełko…

Oboje uznali, że idą w stronę tego światełka, choć pomyśleli, że to dość daleko. Nagle ona weszła na przeszkodę. Przestraszyła się. On chwycił ją za rękę. Potem oboje zaczęli macać ową przeszkodę. Nagle znaleźli się w ogromnej jasności. Z wielką radością w sercu zobaczyli przed sobą taksówkę. A to małe światełko okazało się być „kogucikiem” na jej dachu. Wsiedli do taksówki i wrócili do domu. Oboje byli szczęśliwi…

Autor: Danuta Majorkiewicz

Delikatna mgiełka – 30

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły zatrzymała się wycieczka rowerzystów. Często przerwy w jeździe służą pożywieniu się lub naprawianiu sprzętu, teraz zatrzymano się, bo widok był przepiękny. Dodatkowo grupa zrobiła zdjęcia.

Mimo wczesnej pory było bardzo ciepło. Cykliści wykorzystali to, by się schłodzić w wodach tej pięknej rzeki.

Później grupa usiadła na kamieniach, by omówić plan dalszej jazdy. Droga mogłaby biec wzdłuż torów kolejowych lub bardzo wąskimi, leśnymi dróżkami. Ktoś wpadł na wspaniały pomysł, aby grupa podzieliła się, by spotkać się razem w umówionym miejscu.

Autor: Adam

Ciemność zgęstniała – 8

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i radość, że dalej będzie coraz lepiej ze zdrowiem i codziennym życiem wszystkim obywatelom w naszym Kraju.

Autor: Halina M.

Delikatna mgiełka – 29

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły roztaczał się piękny widok na gród drewniany, lecz podmurowany. Żyli w nim zgodnie z naturą wojownicy i kobiety.

Gdy nadchodził odpowiedni czas, rozpoczynali siewy, dokonywali zbiorów, czasem walczyli o swe bezpieczeństwo. Jednakże zawsze działali dla dobra i wzrostu swojej krainy nad Wisłą.

Autor: Jan Smuga

Ciemność zgęstniała – 7

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i był to początek Wszechświata, nazywany przez fizyków Wielkim Wybuchem. W tym momencie powstała przestrzeń i czas. My, ludzie, pojawiliśmy się kilka miliardów lat później. Co stanie się w dalszej przyszłości? Przecież, przecież Wszechświat rozszerza się z niesamowitą szybkością…, a co będzie dalej z nami, ludźmi?

Autor: Jurek

Ciemność zgęstniała – 6

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i wierzyłam, że moje życie od tego momentu się zmieni. Postanowiłam podziękować Panu Bogu za ten wielki dar nadziei, dzięki któremu moje życie nabrało zupełnie innego, głębokiego sensu. Wierzyłam, że jest ktoś, kto mnie kocha i czuwa nade mną i że nic złego mi się nie może przytrafić. To przeświadczenie dawało mi ogromną siłę, a jednocześnie błogi spokój, tak że mogłam realizować wiele planów, które przedtem uznawałam za nieosiągalne dla mnie. Radość, która mnie przepełniała nie przesłaniała mi jednak głębokiego przeświadczenia i wiary, że to wszystko zawdzięczam Bogu, który jest na co dzień ze mną.

Autor: Alicja

Ciemność zgęstniała – 5

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i radość. Światło rozprzestrzeniło się na całą Ziemię i dało nadzieję, że już nigdy nie wróci ciemność. Spokój ogarnął wszystkich ludzi na Ziemi. Światło dało nowe życie roślinom, zwierzętom i ludziom. Już nigdy nie będzie zimno i nie będzie głodu. Zapanuje wieczna szczęśliwość.

Autor: Jola

Ciemność zgęstniała – 4

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i wolność.

Wolność i radość z tego, że żyję, że znowu mam szansę patrzenia w przyszłość, że mogę tworzyć, że jestem tym szczęśliwcem, który może powiedzieć: „Boże, dziękuję Ci za krzyż, który dźwigam z Tobą, bo wiem, że Zmartwychwstałeś dla mojego Zbawienia.”

Alleluja!

Autor: Ewa S