Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i świadomość, że będzie jaśniej, cieplej i dam radę.
Zawsze po nocy przychodzi dzień. W zależności od pory roku, raz jest dłuższy, raz krótszy. Tak też jest w życiu. Po okresie złym następuje lepszy. Dlatego też nie należy się załamywać. Trzeba wierzyć, że słońce rozbłyśnie i dla mnie. Jeśli będzie to zima, będzie go mniej, ale będziemy go bardziej wyczekiwać. Jeśli będzie lato, możemy go mieć dosyć i będziemy marzyć, żeby zaszło za chmury.
Dlatego też w życiu człowieka potrzebne jest słońce, które jest synonimem życia, ale również potrzebne są chmury, z których spadnie deszcz, i ciemność, abyśmy mogli odpocząć.
Autor: Krystyna