Na dnie szuflady – 35

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia, a w centrum Ewelinki długopis zielony, zakupiony w centrum chińskim, ale ogólnie jest fajny, przebojowy. Fajnie się pisze, ale najgorsze jest w tym, że już go nie dostanę, bo ten jedyny był.

Autor: Ewa G.

Ciemność zgęstniała – 20

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i życie.

W każdej sytuacji jest iskierka nadziei i szansa na dobre rozwiązanie. Czasem można ją odszukać, a czasem tylko trzeba poczekać… Nie można się poddawać, zwłaszcza tuż przed świtem…

Przecież zawsze nadchodzi kolejny dzień. Codziennie wstaje słońce…

Autor: Ewa Damentka

Na dnie szuflady – 34

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia, przedstawiająca biegające po ogrodzie dzieci. Dalej były kolejne zdjęcia… Widać było na nich, jak jedno z dzieci dostało piłką plażową w głowę i zaczęło płakać. W tle pojawiła się mama dzieci, która natychmiast zareagowała, przynosząc dzieciom lemoniadę i ciastka. Wtenczas dzieci zerwały się do jedzenia i na ich twarzach pojawił się uśmiech.

Autor: Lusi

Ciemność zgęstniała – 19

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i… radość.

Światło zaczęło przebijać się coraz bardziej i bardziej. Ciemność, widząc, jak bardzo światło się rozwija, poczuła ogień w swoim sercu. Sprawy przybrały interesujący kierunek. Światło z ciemnością zaczęli chodzić ze sobą, przepełnieni kwitnącą miłością. Pobrali się. Pojawiły się dzieci i żyli długo i szczęśliwie…

Autor: Bubulubu

Na dnie szuflady – 33

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.

Do pokoju wszedł młody chłopiec. Odsunął szufladę i zobaczył listy. Wziął paczuszkę. Przeczytał adresata listu, którym okazała się jego babcia. Otworzył jeden list, zaczął go czytać. Po chwili zorientował się, że jest to list miłosny jego dziadka do babci. Zaciekawiony czytał kolejne listy, a wtedy do pokoju weszła babcia. Zobaczyła, jak wnuczek czyta listy i zaczęła mu opowiadać o swojej miłości do męża. Po wysłuchaniu opowieści, chłopiec powiedział babci, że on też chciałby spotkać dziewczynę, z którą spędzi takie piękne chwile, jak ona i jego dziadek.

Autor: AW

Ciemność zgęstniała – 18

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i dobre myśli.

Przedmioty stojące w biurze były oświetlane stopniowo. Najpierw brudny, przewrócony kubek, wypisany długopis i zmięta kartka papieru. Później sprzęt kserograficzny i komputer. Wreszcie mapa starego świata na dużej ścianie.

Dobre światło wybrało to pomieszczenie – biuro pożytecznej firmy, która wraz z rozlaną ciemnością zastygła. Promienie światła jednak skierowały się w miejsce dobre niegdyś dla wszystkich i po paru dniach światło było widoczne już poza budynkiem. Było tylko kwestią czasu, kiedy uśpieni ludzie obudzą się i podejmą znowu misję tworzenia.

Autor: Adam

Na dnie szuflady – 32

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.

Hanna ciągle zastanawiała się, co zrobić z tymi pamiątkami. Czy pozbyć się ich wraz ze wspomnieniami? Jednak coś nie dawało jej tego zrobić. Przecież to były piękne wspomnienia (choć niestety tylko wspomnienia). Treść listów wprawiała ją ciągle w zadumę, zamyślenie i chęć powrotu do tych pięknych, młodych lat, gdy prawdziwie kochała i czuła się kochana. Zdawała sobie doskonale sprawę, że to co było, dawno minęło. Pożółkła fotografia bardzo dobrze odzwierciedlała, jak dawno to było. Jak wiele lat już upłynęło…

Autor: A

Ciemność zgęstniała – 17

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i wiarę, że wyjdziemy z lasu.

Byłam z ojcem i swoją siostrą na jagodach. Ojciec znał bardzo dobrze las, ale tego dnia tak się skupiliśmy na zbieraniu jagód, że nagle stracił orientację, gdzie jesteśmy.

Podniósł głowę, rozejrzał się dookoła i doprowadził nas do leśnej drogi. Znów się rozejrzał, spojrzał w górę, w niebo. Zobaczył księżyc i postanowił, że pójdziemy za jego światłem. Światło księżyca coraz bardziej jaśniało i nagle ojciec zobaczył drwala, który mimo późnej pory jechał furmanką, bo z wyrębu wracał do domu. On też nas zauważył. Dowiózł nas do wsi odległej o 5 km od tej, w której przebywaliśmy na letnisku. Ale tę drogę mój ojciec już dobrze znał. Więc wróciliśmy do naszej wsi, szczęśliwi, zadowoleni, obserwując po drodze latające świetliki.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 31

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia, należąca do dziewczyny o imieniu Apolonia, która zakochała się w młodym księciu, lecz jej miłość nie mogła być spełniona.

Spotkali się na balu. On był gościem, a ona służącą. Od pierwszego wejrzenia się zakochali. Spotykali się po kryjomu, żeby ich nikt nie widział, bo o ich miłości nikt nie mógł się dowiedzieć…

Pewnego dnia on wyjechał, a ona została. Pisali do siebie listy. Tęskniła za nim. Każdego wieczora czytała listy od niego. To ją uspokajało i nie pozwoliło zapomnieć o nim. Zawsze go kochała. Pomimo, że już nigdy się nie zobaczyli, to ta miłość pozostała…

Autor: B

Ciemność zgęstniała – 16

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i rozszerzając się na coraz dalsze rejony niczym kręgi wychodzące z jednego punktu wody po wrzuceniu weń kamyka, jak przy puszczaniu „kaczki”.

Światła pojawiły się też w sercach ludzi – zaczęli grupować się w organizacje, które miały za zadanie wspierać się wzajemnie, dzielić się swoimi dobrami i wytwarzać usługi, które w tych warunkach były nieocenione i ważne, jak nigdy dotąd.

Fale światła, dobra i życzliwości rozchodziły się, jak efekt domina, na coraz bardziej odległe zakątki Ziemi.

Autor: Ewa Majewska