Wiosenny las – 31

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i z wielką przyjemnością patrzył na swojego psa, młodego szczeniaczka, który pierwszy raz znalazł się w lesie. Psiak węszył, kopał, próbował gryźć paprocie i trawę, przyczajał się i skakał na żaby, czasami zatrzymywał się, jakby zaskoczony…

Mężczyzna zastanawiał się, czy sam był równie rozkoszny i robrajający, kiedy był maleńkim dzieckiem. A może jednak warto postarać się o własne? Skoro szczenię daje mu tyle radości, to może strach przed ożenkiem i własnymi dziećmi jest przesadzony? A może raczej strach przed odpowiedzialnością związaną z małżeństwem i rodzicielstwem… Jego dziewczyna już od wielu lat czeka na oświadczyny, chyba zaczęła się niecierpliwić…

Mężczyzna w zadumie popatrzył na swojego psiaka… „Ciekawe, ile razy będę to analizował, zanim podejmę jakąkolwiek decyzję?” – pomyślał.

Autor: Ewa Damentka

Czerwcowa noc – 6

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na coroczny festyn urządzany przez włodarzy miasta. Były fajerwerki i mnóstwo zabawy. Największą radochę miały dzieci, które po prostu kochały puszczać wianki.

Autor: Karolina

Czerwcowa noc – 5

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na romantyczny spacer. Światełka budowały nastrój. Kilka par świętowało swoje rocznice. Wszyscy czekali na kolejną świętojańską noc.

Autor: Daniel

Wiosenny las – 30

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i słuchał muzyki w telefonie komórkowym. Im głośniej nastawiał muzykę, tym przyroda dookoła wydawała się coraz głośniejsza.

Ów mężczyzna odczuł, że przyroda chce mu coś powiedzieć. Nastawił jednak odbiornik jeszcze głośniej.

W odpowiedzi, dźwięki przyrody stały się jeszcze mocniejsze. Te połączone hałasy były już nie do zniesienia i łatwiej było wyłączyć odbiornik niż przyrodę.

Zdezorientowany wędrowiec wyłączył wreszcie telefon, by sprawdzić, co się będzie działo.

Dźwięki lasu niemalże natychmiast stały się dużo bardziej przyjemne i kojące.

Być może wniosek z tego jest taki, że warto zagłuszać hałas cywilizacji, a nie przyrody, która jest silniejsza od człowieka.

Autor: Adam

Czerwcowa noc – 4

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na wieczorny spacer. Wszędzie słychać było cykanie owadów i szum wiatru. Wianki wyglądały pięknie.

Autor: S

Wiosenny las – 29

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i miał na sobie dosyć dziwne ubranie, jak na tę porę roku przynajmniej. Czarny cylinder, czarny frak i eleganckie lakierki – to dość nietypowy strój, jak na spacerowanie po lesie. Wzbudzał też ciekawość większości osób.

– Skąd on wraca? Dlaczego się tak ubrał? Kim on jest? – kłębiły się w ich głowach pytania.

Nikt jednak nie odważył się ich zadać. Mężczyzna przeszedł i nigdy więcej nie pojawił się w tych stronach.

Autor: Ewa Majewska

Czerwcowa noc – 3

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na wielki bal u królowej elfów. Była to wielka noc, ponieważ raz na sto lat wróżki i elfy mogły się pobrać. W konwaliowym pałacu o aksamitnych ścianach rozstawiono już stoły. Świerszczowa muzyka zaczęła grać. Przybyli wszyscy zaproszeni goście – rozpoczął się bal…

Autor: Ewelina

Czerwcowa noc – 2

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na poszukiwanie kwiatu paproci. I choć wydaje się to nieprawdopodobne, jednocześnie odnalazło go dwoje młodych ludzi. Gdy chcieli pobiec i pokazać go wszystkim, coś ich powstrzymało. Popatrzyli na siebie i już wiedzieli. To będzie ich wspólna tajemnica.

Tak też się stało. Od tamtej pory tylko raz w roku, w sobótkową noc, patrzą na zasuszony kwiat ukryty w starej księdze na strychu ich wspólnego domu.

Autor: Kinga

Czerwcowa noc – 1

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się, żeby oglądać pływające wianki. Widok był niezwykły i przepiękny. Delikatna poświata nad rzeką wyglądała bajkowo. Wrażenie dopełniały odbicia światełek w wodzie. Widok po prostu zapierał dech w piersiach. Warto było to zobaczyć…

Autor: Ewa Damentka

Wiosenny las – 28

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i gwizdał. W kieszeni trzymał harmonijkę ustną. Wyciągnął ją teraz i zaczął grać. Przechodnie przystawali i z życzliwością spoglądali w jego kierunku.

Autor: Ewa Majewska