Nitki babiego lata – 25

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki…

Mężczyzna patrzył w dal, a wirujący świat nie chciał się zatrzymać. Ostry zapach trawy przyprawiał go o jeszcze większy wir. Musiał na moment zamknąć oczy. Powoli dochodził do siebie. Słyszał śpiewające ptaki i cykające świerszcze.

– Piękny ten świat – wymamrotał, bo mówienie szło mu opornie.

Dopił ostatni łyk wódki i rozbił butelkę o drzewo. Po czym, zataczając się, poszedł przez łąki do domu.

Autor: Andrzej

Nitki babiego lata – 24

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki…

Wolnym krokiem, ciężko oddychając szedł młody człowiek – miał 18 albo 19 lat – raczej nie więcej… Twarz zmęczonego starca, doświadczonego przez życie, malowała się na jego obliczu. W dali wciąż unosiły się dymy płonącego i dogorywającego miasta. Płynący z miasta swąd spalenizny mieszał się z wonią ziemi i zapachem kwiatów.

Autor: Ewa Majewska

Nitki babiego lata – 23

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki.

Leśną drogą szedł spragniony wędrowiec. Był spragniony na własne życzenie. Nic nie pił przez długi czas, bo chciał skosztować bardzo czystej i zimnej wody z leśnej studni. Miał wszystko, aby wyciągnąć wodę, miał też butlę, by wziąć zapas wody ze sobą.

Pierwszy łyk był niesamowity. Wędrowiec nie był pewien, czy woda jest bardziej zimna, czy bardziej smaczna. Napełniona butelka od razu pokryła się rosą. Zawartość była krystalicznie czysta.

Autor: Adam

Nitki babiego lata – 22

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki.

Mały pastuszek odpoczywał. Położył się na ziemi i łapał przelatujące nitki. Widok ten był tak uroczy, że został upamiętniony przez Józefa Chełmońskiego na słynnym płótnie zatytułowanym „Babie lato”. Możemy obejrzeć go w muzeum lub na reprodukcjach.

Autor: Ewa Damentka

Nitki babiego lata – 21

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. Przyjemne ciepło unosiło się w powietrzu. Zachłannie chłonę i chcę zatrzymać tę chwilę. Chcę zatrzymać to poczucie, bo mam wrażenie, że to może zaraz się skończyć. Nadciągają chmury, deszcz i wiatr. Kiedy przyjdą, zdmuchną nitki babiego lata – a wraz z nimi spokój i ciszę, która teraz trwa… Tak zwyczajnie trwa – wraz z leniwym brzęczeniem muchy w powietrzu, świergotem ptaków i odgłosem kosiarki w oddali.

Autor: Ewa Majewska

Nitki babiego lata – 20

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki.

Całą grupą wędrowaliśmy już trzeci dzień. Cały czas było sucho i gorąco. Mieliśmy wodę do picia, ale o kąpieli można było tylko marzyć. Rzeczka dawała nadzieję, że będzie tej wody więcej…

W rzeczce jej nie było, ale w domku nad rzeczką, który okazał się być małym motelem, owszem już była.

Autor: Borówka

Przy pięknej starej toaletce – 37

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że pływa żabką w jakimś nieznanym jeziorze. Dopłynęła do maleńkiej wysepki. Usiadła na trawie i zaczęła rozglądać się dookoła. Zobaczyła olbrzymie jezioro otoczone wysokimi górami i zasilane przez kilka dużych wodospadów. Nie widziała ludzi, łódek, kajaków, domów czy nawet namiotów. Po prostu piękny, dziki zakątek.

Rozkoszowała się świeżym powietrzem i przepięknym widokiem.

Później postanowiła, że pozwiedza okolice, więc znowu weszła do jeziora, żeby dopłynąć do brzegu. I wtedy właśnie… zadzwonił budzik.

Autor: Ewa Damentka

Nitki babiego lata – 19

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. Słońce zdawało się świecić już jesiennym blaskiem, co było dobre do zrobienia dobrych zdjęć przyrody. Jesienne słońce nie robi tak dużych kontrastów jak letnie, więc fotografie mogą wyglądać naprawdę profesjonalnie.

Autor: Adam

Nitki babiego lata – 18

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. Właściwie to teraz już nie rzeczki a dużej rzeki, a właściwie wezbranego gniewem żywiołu, który przestał się już mieścić w zaplanowanym przez ludzi zbyt płytkim i cienkim korycie. Kiedy przejdzie główna fala wezbranej rzeki – nitki babiego lata będą być może jeszcze snuły się w powietrzu…

Autor: Ewa Majewska

Przy pięknej starej toaletce – 36

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że robi remont domu. Dom był niewielki i była pewna, że działanie będzie szybkie. Ponieważ była rezolutną dziewczyną, wybrała remont z gotowym projektem. Zaprojektowała nowy układ pomieszczeń i kolory ścian. Zmieniła bieg schodów i powiększyła okna. Podczas prac doszła do wniosku, że przydałby się jeszcze kominek. To wiązało się z dodatkowymi kosztami. Dziewczyna początkowo przestraszyła się, że zabraknie jej pieniędzy, jednak szybko przypomniała sobie, że w poprzednim śnie płynęła statkiem pełnym złota.

Autor: Adam