Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad rzekę, a przy okazji do nowej kawiarni. Lekka muzyka współgrała z klimatem pobliskiej przyrody. Bardzo smaczne ciastka z darmową kawą przyciągały prawie wszystkich spacerowiczów.
Personel kawiarni był bardzo życzliwy i chętnie realizował prośby klientów, żartobliwie konwersując z nimi.
Było to miejsce dosyć eleganckie, przestronne, nadające się do długich pogawędek, więc wielu gości siedziało do białego rana.
Autor: Adam