Gromadka dzieci – 31

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o pewnej babci, która czuła się małą dziewczynką i z trudem przychodziło jej zachowywać się tak, jak oczekiwali jej bliscy. Chciała bawić się, śpiewać i tańczyć, a oni żądali, żeby była przewidywalna i stateczna, jak bywają inne starsze panie. Kiedy zastanawiała się, co może zrobić, żeby nie ranić uczuć rodziny, a jednocześnie czuć się i zachowywać swobodnie, zobaczyła plakat, informujący o kursach teatralnych. Zapisała się na nie, ukończyła je i zaczęła występować w kabarecie. Była zachwycona, jej rodzina również….

Autorka: Ewa Damentka

Kolorowe fajerwerki – 5

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim radość z nowego otwarcia. Chwilę zadumy nad przemijającym czasem. Kilka wspomnień z minionych osiągnięć. Zabawę pełną nadziei, że ten nowy czas przyniesie spokój i zadowolenie.

Myśl o nowych szansach, planach i zadaniach…

Autor: Celownik

Kiedyś dawno dawno temu – 44

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu…

Minęło wiele lat i dziecko stało się starszym panem, nawet dziadkiem. Ów pan rozmyślał, siedząc w swoim ulubionym fotelu, nad tym, co i jak robił, gdy dorastał. Przypominał to, co było przyjemne i też to, co było trudne, ale wartościowe.

Zastanawiał się, czy gdyby miał możliwość powrotu do lat młodzieńczych, to jaką drogą poszedłby po raz drugi.

Autor: Adam

Kolorowe fajerwerki – 4

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nowe postanowienia. Postanowienia własne i dotyczące innych.

Przełom roku jest czasem zabawy i radości, ale postanowienia też krążyły po głowie. Były to myśli: czy tylko kilka postanowień do głębokiej realizacji, czy wiele postanowień i działanie w ramach nadarzających się możliwości…

Gdy wybiła północ, zastanawianie się zostało przerwane przez życzenia noworoczne.

Autor: Adam

Gromadka dzieci – 30

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o śpiącej królewnie. Życie przepływało obok niej, a ona tego nie zauważała, pogrążona w swoim zaczarowanym śnie.

Jednak, jak to w bajkach bywa, zły czar minął i nastąpiło przebudzenie.

Królewna najpierw się ucieszyła, o potem była bardzo zdziwiona, gdyż zauważyła, że podczas jej snu zmienił się bardzo świat i ludzie. Początkowo się zatroskała, bo nie wiedziała, jak sobie z tym poradzi, ale szybko zmieniła nastrój i zaczęła się uczyć życia na nowo. Rodzice jej w tym pomagali, dworzanie również. Królewna okazała się pojętną uczennicą i szybko nadrobiła stracone lata.

Autor: Kokoryczka

Kolorowe fajerwerki – 3

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nadeszło nowe. Oczekiwanie na nie mogło się okazać pustym uczuciem, ale mogło też być nadzieją na zmianę. Kolorowe niebo pozwalało nadal marzyć o wszystkim, nie było barier. Wszystko mogło się wydarzyć i spełnić.

Autorka: Magda z Dachu

Kolorowe fajerwerki – 2

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nowe plany i nowe zobowiązania.

Patrzę na sztuczne ognie, piję szampana i rozmyślam o tym, co będę robić w Nowym Roku. Co chcę? Co powinnam? Czym mam się zająć w styczniu, lutym, marcu…. itd?

Pojawiła się wątpliwość i pytanie – po co w ogóle mam układać te plany? Jaki jest sens?

Zobaczyłam małe dziecko, moje dziecko, moje życie i już wiem, że te plany są dla niego, właśnie dla niego. Dla innych dzieci również. Układają się elementy układanki i w głowie mam już gotową listę celów i plany ich realizacji – konkretne i rzeczowe.

Czuję, że ktoś przy mnie stanął. Kilka osób – to moi przyjaciele i rodzina. Ich oczy lśnią radością. Żaden rok nie jest zły, gdy oni są przy mnie. Co więcej, wiem, że z pewnością będzie to bardzo dobry rok…

Autor: Kokoryczka

Kolorowe fajerwerki – 1

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim obawa przed nowym i przed zmianami, jakie z nowym się kojarzą.

Czasami tkwimy w starych przyzwyczajeniach tak bardzo, że nie chcemy lub boimy się z nich zrezygnować. Nowe wydaje się nieznane, zimne i nieprzyjazne. Stare natomiast jest swojskie i znane, mimo że niekiedy szkodzi.

Czy rzeczywiście możemy powstrzymać zmiany?

Uważam, że nie. Nie możemy powstrzymać upływu czasu, więc zmian również nie.

Takie wydarzenia jak Sylwester – gdy Stary Rok przemija, a Nowy nadchodzi – pokazują, że zmiana nie musi boleć. Że może być kolorowa i wyczekiwana. To nowe może być tak piękne i dobre, że aż trudno w to uwierzyć.

Może róbmy sobie sylwestrową zabawę co miesiąc, albo co tydzień? Łatwiej wtedy będzie poruszyć pozostałe, zardzewiałe tryby naszej życiowej maszynerii. Zaczniemy je oliwić i mechanizm naszego życia i naszego rozwoju będzie świetnie działał.

A my staniemy się może szczęśliwsi niż teraz.

Autor: Zyta

Gromadka dzieci – 29

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o dalekich i dzikich krajach. Rozmarzone dzieci, oczyma wyobraźni widziały, jak pływają z nią po morzach i oceanach, przemierzają dżunglę i poznają dzikie plemiona.

Po wysłuchaniu bajki, dzieci poszły do komputera i w internecie zaczęły wyszukiwać informacje o krajach, o których mówiła babcia.

Autor: Jadzia

Kiedyś dawno dawno temu – 43

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu…

Wszyscy chcieli go jak najszybciej zobaczyć. Nic dziwnego – był to bardzo niezwykły chłopiec – obdarzał wszystkich zaufaniem, cieszył się na widok każdej osoby – jakby to tylko na nią czekał.

Każdy chciał go dotknąć, choć przez chwilę potrzymać maleńkie, drobne paluszki – które odwzajemniały się mocnym uściskiem.

Autor: Ewa Majewska