Była sobie łąka – 5

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W oknie stała mała dziewczynka o blond włosach. Dziewczynka patrzyła daleko przed siebie i marzyła, by móc wybiec na łąkę skąpaną w słońcu i oglądać skaczące w trawie żabki oraz koniki polne, których głosy słyszała zawsze wieczorem.

Dziewczynka nie mogła sama wyjść na tę łąkę. Musiała czekać, aż mama wróci z pracy i wyniesie ją w wózku, do którego była „przykuta” przez swoją chorobę.

Dziewczynka była bardzo radosna i uśmiechnięta. Widać mimo swego kalectwa radośnie patrzyła w przyszłość. Cały czas wierzyła, że kiedyś sama pobiegnie na tę łąkę, na której rosły śliczne polne kolorowe kwiatki. Na razie czekała na kochającą ją mamę.

Autor: Joanna