Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka…
– Kochanie, ładny obrazek namalowałaś – powiedziała Babcia, do Wnuczki.
– Dasz mi jeszcze jedną kartkę – zapytała Wnusia – chcę namalować obrazek, jak z Dziadkiem pływaliśmy łódką i łowiliśmy ryby.
Babcia otworzyła szufladę z kolorowymi papierami. Mała wyjęła kartkę i zaczęła malować, wysuwając koniuszek języka, bo wtedy było jej łatwiej…
Za oknem szalała śnieżyca, ogień wesoło płonął na kominku, z kuchni dobiegały smakowite zapachy, w pokoju obok słychać było dźwięki gry komputerowej, w którą grał Wnuczek, w przedpokoju szmer rozmowy Męża i Zięcia, którzy właśnie wrócili do domu, a przed chwilą do pokoju zajrzała Córka, mówiąc, że obiad niedługo będzie gotowy.
„Cała Rodzina w komplecie, wszyscy zdrowi i bezpieczni” – pomyślała szczęśliwa Babcia.
Autor: Ewa Damentka