Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Ze środka słychać było donośny głos – Zamknij wreszcie to okno, bo przeciąg!!!
Trzask zamykanego okna i pozostał tylko szum wiatru.
Autor: Agnieszka