Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka, za którą często pojawiała się piękna, młoda kobieta.
Łąka była domem dla wielu gatunków roślin i zwierząt. Nawet podczas ostrych mrozów w zimie wychodziły na nią różne zwierzęta, aby się pożywić sianem w stogach, ustawianych tam przez męża tej kobiety.
Łąka i otaczający ją las stanowiły same w sobie schronienie dla różnych bezdomnych zwierząt, dawały poczucie bezpieczeństwa i pożywienie.
Na samej łące często pasły się krowy i różne zwierzęta leśne. Zahaczały o nią dzieci idące do szkoły i ze szkoły. Od czasu do czasu pojawiały się migrujące bociany.
A ona nadal żyła i rozkwitała swoim rytmem.
Autor: Jan Smuga