Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Patrzyłam na bukiecik fiołków i starą fotografię ze wzruszeniem.
Przywołała na pamięć tamto popołudnie: wróciłam właśnie ze spaceru, dzień był pełen wrażeń, spotkałam koleżankę, która opowiedziała mi swoją historię. Ala trzymała w ręku bukiecik fiołków. Okazało się, że dostała go od kogoś bliskiego, z kim planuje przyszłość. Poprosiłam, by powiedziała coś więcej. Znali się wcześniej, przyjaźnili, ich drogi się jednak rozeszły na długo.
Los zrządził, że się ponownie spotkali, wrócili do siebie. Adaś, bo tak ma na imię, jest leśniczym, mieszka sam, a Ala jest wolna i chcą być razem.
Wszystko się dobrze kończy, tylko moja pamięć i bukiecik fiołków przypomniały mi Adasia i jego oświadczyny, które kiedyś odrzuciłam.
Autor: Maria B.