Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia…
– Och te wspomnienia – westchnęła Ciotka Eleonora, głęboko zaciągając się tabaką.
– Co robisz? Wyglądasz, jakbyś znalazła coś ciekawego… – troskliwie zapytał Pan Ferdynand, stojąc w drzwiach z dubeltówką, wskazującą na miejsce jego pobytu w ciągu ostatnich 5 godzin.
– Cóż kochanie, mam naszą fotografię sprzed 20 lat i cieszę się, że nadal wyglądasz jak na niej – na Najcudowniejszego Mężczyznę na świecie – powiedziała Ciotka Eleonora.
Autor: Ewa Majewska