Na dnie szuflady – 30

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia mojego dziadka.

Tak wyglądała szuflada mojej babci. Gdy ją otworzyłam, czułam, jak wydobywają się z niej wspomnienia mojej babci o dziaduniu. Piękny bukiecik, który wręczył jej na pierwszym spotkaniu. Kamyczek, który dziadunio wydobył z morza dla mojej babci, był symbolem miłości, jaką ją darzył. I listy, wszystkie listy, jakie dziadunio pisał w każdy dzień, kiedy nie mógł być przy niej. Listy o miłości, tęsknocie, o tym, co czuł – by babcia wiedziała, że gdy dziadunia przy niej nie ma, to sercem i duszą zawsze jest. Nawet teraz, gdy odszedł, babcia powtarza, że czuje, iż jest przy niej, bo mówi, że nigdy jej nie pozwolił, by czuła inaczej.

Autor: Daniel