Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.
Na prastarym brzegu Wisły, porośniętym przez piękne czerwone maki, stały ruiny zamku. Maki również się w nich rozgościły. Okolica była spokojna. Wzbudzała poczucie sielanki i bezpieczeństwa. Dwa zajączki biegały w poprzek skroplonej poranną rosą zielonej łąki. W oddali można było zauważyć stado pasących się jeleni. Nad doliną latały dzikie gęsi. Łąka stanowiła oazę, a jednocześnie bajeczną krainę, w której zwierzęta oddawały się swoim obowiązkom i pełnej swobodzie.
Autor: Krzysztof