Delikatna mgiełka – 28

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły piknik rozbili dwaj przyjaciele. Miejsce, które wybrali, było najlepsze do połowu ryb, ale to nie dla nich tu przyszli…

– Nie sądzisz, że nasze życie przypomina szaloną karuzelę?

– To znaczy, że ty kantujesz swoją żonę, a ja swoją?

Kiwnął smutno głową.

– Nie tak powinno być. Wszyscy moglibyśmy być szczęśliwi, bez kłamstw, fałszu i obłudy.

– Ale żaden z nas nie mógł tego zrobić…

– Mogliśmy, ale nie chciałeś. Zniszczyłeś swoje i moje życie, ale też zmarnowałeś los Ani i Ewy.

– A co miałem zrobić?

– Podjąć decyzję

– Dobrą dla ciebie?

– Nie. Dla wszystkich…

Autor: Ewelina