Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.
Na prastarym brzegu Wisły biegały zające. Wybrały oświetlony słońcem teren, by rozgrzać się w biegu. Nieopodal przechodził profesor-biolog. Bardzo lubił przyrodę w każdej postaci.
Dzisiaj, zauroczony śpiewem skowronka, rozłożył statyw i przykręcił do niego aparat. Z majestatem uzbroił go w specjalny i profesjonalny obiektyw, a następnie zaczął pomiar światła.
W związku z tym, że mgła nie pomagała w zrobieniu dobrych zdjęć, profesor postanowił zjeść bardzo wczesne śniadanie. Słodka bułka plus kawa wpłynęły dobrze na jego i tak dobre samopoczucie.
Po śniadaniu warunki zdjęciowe były już bardzo dobre.
Autor: Adam