Ciemność zgęstniała – 3

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i ocalenie ludzkości.

Kolejny błysk rozdarł niebo, przeszywając bólem całe istnienie i wszelkie stworzenie. Świat znieruchomiał na chwilę, po chwili odetchnął z ulgą. Miłość Syna Człowieczego niepojęta, nie do ogarnięcia przez ludzkie zmysły, rozlała się na cały świat.

Autor: Ewa Majewska