Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu, bo sam w sobie był dobrym człowiekiem.
Matka sądziła, że opieka nad dzieckiem będzie odizolowaniem się od świata, natomiast Ojciec był pewien, że będzie to okno na świat. Przecież dziecko jest wielką różnorodnością i do takichże działań, samą swoją obecnością, zmusza rodziców.
Pielęgnacja jest jednym z zajęć domowych, ale główne poznawanie świata odbywa się na zewnątrz. Piękną sprawą jest spacer. Podczas spaceru możemy obserwować przyrodę, spotykać się z ludźmi, pokazywać Maluchowi świat. „Może jeszcze kupię psa. Będzie weselej w domu i na spacerach” – pomyślał Ojciec.
Autor: Adam