Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…
Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i zobaczył z daleka piękne sarny oraz pędzące w jego stronę stado dzików. Trochę się przestraszył i zaczął biec. Nagle, nie wiadomo skąd, pojawił się na jego drodze leśniczy i powiedział: „Proszę się nie obawiać. Nic panu nie grozi ze strony dzików”.
Autor: Maria