Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…
Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i rozglądając się dookoła chłonął wiosenną, delikatną świeżość. Zatrzymał się na wąskiej ścieżce i skierował wzrok ku górze – korony drzew lekko uginały się na wietrze – a pąki stawały się coraz bardziej nabrzmiałe i pełne. Wziął kilka głębokich oddechów. Uśmiechnął się do siebie. Uśmiechnął się do pary spacerowiczów i do koron drzew. Poczuł, że dostaje dar od przyrody – nowe życie, które z dużą siłą i z wiosenną pogodą przenika jego tkanki, komórki i kosteczki. Płuca dostają nowe życie. Stają się częścią całości, całością części, elementem przyrody, która jego akceptuje, a on ją. I każde z ich ma nawzajem dla siebie dary.
Autor: Ewa Majewska