Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że przyjechał do niej młody, przystojny mężczyzna na białym koniu i zabrał ją na konną przejażdżkę. Pokazał jej piękny dom i zapytał, czy nie zechciałaby zostać jego żoną, ale… obudziła się cała spocona i pomyślała – „szkoda że to tylko sen”.
Autor: Karolina