Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. W pobliskim lesie słychać było huk wystrzału. Rozpoczął się sezon polowań. Chmara myśliwych ścigała sarny i dziki.
Autor: Mariusz