Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki.
Strach na wróble stał pośrodku pola i smętnie powiewał rękawami starej marynarki. Wróble i inne ptaki wcale się go nie bały. Przysiadły na jego ramionach oraz na kapeluszu i ćwierkały bez opamiętania.
Autor: Ewa Damentka