Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki…
Wrażenie było niesamowite. Starsza kobieta siedziała w kinie 5D i nie mogła się nadziwić możliwościom, jakie daje technologia. Trójwymiarowy obraz, poruszające się fotele, rozpylane zapachy i drobniutkie kropelki wody, opryskujące twarz… Dawało to razem tak realne wrażenie, że ona i inni starsi ludzie przychodzili tu, żeby powspominać młodość.
Młodsi przychodzili, żeby przypomnieć sobie naturę i wytrzymać do najbliższego urlopu. Wtedy opuszczali swoje betonowe domy, stojące na betonowych podwórkach i wyjeżdżali na wieś, żeby zapomnieć o stresach i rozkoszować się urokami przyrody.
Autor: Ewa Damentka