Polną drogą – 8

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył nadjeżdżający samochód. Podniósł rękę, żeby go zatrzymać, ewentualnie skorzystać z uprzejmości kierującego i pojechać do najbliższej stacji kolejowej. Samochód stanął. Za kierownicą siedział młody mężczyzna. Życzliwie zaprosił wędrowca do samochodu. Nawiązała się rozmowa. Oczywiście kierowca był zdumiony, że pasażer nie wiedział, gdzie się znalazł, a do tego nie bardzo wiedział, czego szuka. Zarówno nie wiedział, dokąd dąży i jaki jest jego życiowy cel. Sprawa wydawała się dziwna. Przy najbliższej stacji kolejowej wędrowiec wysiadł.

Autor: Lucyna