Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy na przystanek podjechał autobus. Wsiadło do niego kilka osób. Wysiadło również kilka. Gdy autobus ruszył, wzbił chmurę opadłych liści. Pachniało kasztanami. Ruch na ulicy był raczej duży, a w sklepie warzywnym utworzyła się kolejka, bo dowieziono imbir.
Sprzedawca ze zdziwieniem obserwował, jak wiele osób kupuje to warzywo, jako dodatek do jesiennych potraw. Jakieś dziecko zapytało rodzica, czy kupuje odpowiednio więcej, by nakarmić także psa.
Cóż, nie wiadomo, czy były robione jakieś badania odnośnie wpływu imbiru na dietę czworonogów.
Autor: Adam