Lekkie krople deszczu – 5

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było nowo wybudowaną drogę z alejami rowerowymi.

W związku z tym, że była sobota po południu, aleja prowadząca do lasu była całkowicie zapełniona.

Las czekał na indywidualnych rowerzystów, dzieci wraz z rodzicami oraz rolkarzy. Trasa powrotna była jeszcze pusta.

Przez okno lubił wyglądać starszy pan, były kolarz. Widok rowerzystów wprawiał go w bardzo dobry nastrój. Z okna widać było także sklep, stojący przy alei, prowadzącej z powrotem z lasu do miasta.

Obserwator czekał na godz. 19.00, by móc oglądać spragnionych i wygłodzonych rowerzystów, korzystających ze sklepu.

Jako że pan emeryt miał dużo wolnego czasu, liczył przejeżdżające drogą rowery oraz osoby robiące zakupy w sklepie. Oczywiście, po skończonej obserwacji, robił proporcje cyklistów i korzystających ze sklepu. Padający deszcz powodował wzmożony ruch w sklepie.

Autor: Adam