Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu…
Wszyscy chcieli go jak najszybciej zobaczyć. Nic dziwnego – był to bardzo niezwykły chłopiec – obdarzał wszystkich zaufaniem, cieszył się na widok każdej osoby – jakby to tylko na nią czekał.
Każdy chciał go dotknąć, choć przez chwilę potrzymać maleńkie, drobne paluszki – które odwzajemniały się mocnym uściskiem.
Autor: Ewa Majewska