Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było ciemne burzowe chmury. Mały chłopiec patrzył na nie z lękiem. Chmury wydawały się ogromne i bardzo ciemne. Dziadek wziął wnuka na ręce i podszedł z nim do okna.
– Popatrz tam – powiedział i palcem pokazał horyzont. Nad ziemią widoczny był jasny pasek niebieskiego nieba.
– Widzisz Stasiu – mówił dalej dziadek – chmury przejdą. Wróci słoneczna pogoda i jasne dni.
dla Bożenki napisała Ewa Damentka