Lekkie krople deszczu – 23

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było taflę wody, której powierzchnia wyglądała, jakby była czesana grzebieniem. Uderzenia kropli powodowały rozchodzenie się małych kręgów. One spotykały się z lewej i z prawej. Wszędzie panował nieustany ruch. Kiedy deszcz wzmocnił swoje uderzenia, tworzące się bańki powietrza pękały, uwalniając zatrzymaną energię.

Powoli deszcz stawał się coraz łagodniejszy. Tafla jeziora zamieniła się w lustro, odbijające białe chmury. Wyszło słońce.

Autor: Altruistka