Wiosenny las – 33

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i cieszył się zapachem wiosny. Mieszkał w pobliskim miasteczku. Mężczyzna we wrześniu obronił pracę magisterską. Przez kilka ostatnich miesięcy często przychodził do lasu. Po spacerze w lesie czuł się odprężony, spokojny. Dawało mu to ukojenie od codziennych trosk – po studiach, aż do tej pory, nie mógł znaleźć pracy… Energia lasu pomagał mu, pozytywne myśli mężczyzny zaowocowały. Dostał pracę! Dziś przyszedł do lasu, podzielić się radosną wiadomością. Radował się delikatnymi podmuchami wiatru, subtelnym tańcem drzew i wiosenną zielenią. Jego serce radowało się. Wiedział, że teraz ziszczą się jego plany. Obmyślał, jak najpiękniej poprosić swoją narzeczoną o rękę. Był świadomy, że jego dziewczyna oczekuje tego z utęsknieniem.

Oświadczył się. Wesele było wymarzone. A potem obydwoje tej samej nocy mieli sny. On, że żona będzie dwa razy w ciąży, a ona – że będą mieli troje dzieci.

Obydwa sny stały się rzeczywistością. Gdy ona była drugi raz w ciąży i przyszedł czas porodu, on czekał w poczekalni. Wnet wyszedł lekarz i powiedział:

– Ma pan dwóch synów.

On spytał:

– A skąd pan wie, że mam już syna?

Doktor odpowiedział:

– Skoro tak, to ma pan trzech synów.

Radości rodziców nie było końca.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wiosenny las – 32

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i myślał o tym, jak ma znaleźć swoją ścieżkę. Nie wiedział, co chce na niej znaleźć. Nie wiedział, kogo na niej spotka. Pomyślał, że na razie będzie się cieszył lasem. Będzie przyglądał się temu, co go otacza. I po prostu odpocznie w lesie.

Wtedy zauważył motyla. Było ciepło i sucho, a motyl najwyraźniej szukał jakiejś wilgoci. Usiłował napić się z prawie wyschniętej kałuży, której już właściwie nie było. Wtedy mężczyzna poślinił palec, zostawiając na nim kropelkę śliny. Wyciągnął rękę do motyla, który skorzystał z poczęstunku, wyciągając długą, żółtą trąbkę. Przez chwilę tak trwali, potem motyl odleciał.

Wieczorem chłopak opowiedział o wszystkim swojej dziewczynie. Powiedziała:

– Jesteś okropny. Zdradziłeś mnie z motylem!

Autor: Borówka

Wiosenny las – 31

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i z wielką przyjemnością patrzył na swojego psa, młodego szczeniaczka, który pierwszy raz znalazł się w lesie. Psiak węszył, kopał, próbował gryźć paprocie i trawę, przyczajał się i skakał na żaby, czasami zatrzymywał się, jakby zaskoczony…

Mężczyzna zastanawiał się, czy sam był równie rozkoszny i robrajający, kiedy był maleńkim dzieckiem. A może jednak warto postarać się o własne? Skoro szczenię daje mu tyle radości, to może strach przed ożenkiem i własnymi dziećmi jest przesadzony? A może raczej strach przed odpowiedzialnością związaną z małżeństwem i rodzicielstwem… Jego dziewczyna już od wielu lat czeka na oświadczyny, chyba zaczęła się niecierpliwić…

Mężczyzna w zadumie popatrzył na swojego psiaka… „Ciekawe, ile razy będę to analizował, zanim podejmę jakąkolwiek decyzję?” – pomyślał.

Autor: Ewa Damentka

Wiosenny las – 30

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i słuchał muzyki w telefonie komórkowym. Im głośniej nastawiał muzykę, tym przyroda dookoła wydawała się coraz głośniejsza.

Ów mężczyzna odczuł, że przyroda chce mu coś powiedzieć. Nastawił jednak odbiornik jeszcze głośniej.

W odpowiedzi, dźwięki przyrody stały się jeszcze mocniejsze. Te połączone hałasy były już nie do zniesienia i łatwiej było wyłączyć odbiornik niż przyrodę.

Zdezorientowany wędrowiec wyłączył wreszcie telefon, by sprawdzić, co się będzie działo.

Dźwięki lasu niemalże natychmiast stały się dużo bardziej przyjemne i kojące.

Być może wniosek z tego jest taki, że warto zagłuszać hałas cywilizacji, a nie przyrody, która jest silniejsza od człowieka.

Autor: Adam

Wiosenny las – 29

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i miał na sobie dosyć dziwne ubranie, jak na tę porę roku przynajmniej. Czarny cylinder, czarny frak i eleganckie lakierki – to dość nietypowy strój, jak na spacerowanie po lesie. Wzbudzał też ciekawość większości osób.

– Skąd on wraca? Dlaczego się tak ubrał? Kim on jest? – kłębiły się w ich głowach pytania.

Nikt jednak nie odważył się ich zadać. Mężczyzna przeszedł i nigdy więcej nie pojawił się w tych stronach.

Autor: Ewa Majewska

Wiosenny las – 28

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i gwizdał. W kieszeni trzymał harmonijkę ustną. Wyciągnął ją teraz i zaczął grać. Przechodnie przystawali i z życzliwością spoglądali w jego kierunku.

Autor: Ewa Majewska

Wiosenny las – 27

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i rozmawiał przez telefon komórkowy. Kłócił się z kimś. Kipiał gniewem. Był czerwony na twarzy i mówił donośnym, zagniewanym głosem. Zdziwione zajączki, schowane w paprociach, wystawiały łebki, żeby mu się przyjrzeć. Żaby kumkały jak szalone, ptaki nawoływały się wesoło, powietrze pachniało, soczysta młodziutka zieleń koiła oczy, a on tego nie widział, nie słyszał i nie czuł.

Szedł zamaszystym krokiem, wymyślał rozmówcy i był zamknięty w swoim kokonie gniewu.

Autor: Ewa Damentka

Wiosenny las – 26

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i kichał.

To wiosenne powietrze dostarczało świeżego tlenu. Po zimowym zastoju była to doskonała inhalacja. Wyjęta z plecaka mapa dostarczyła informacji, jaką drogą iść. Przy paśniku stał stary rower, który jakby oczekiwał na użycie go. Ów rower stał tam w bezruchu już kilka lat. Młodzieniec zadowolony, że trafił w to miejsce, wyjął pompkę i napompował koła. O dziwo wszystko było sprawne. Przejażdżka była przyjemna, choć nie było zbyt ciepło.

Napotkany po powrocie leśniczy przekazał chłopakowi wiadomość, że ten rower długo czekał, aż się nim ktoś przejedzie.

Autor: Adam

Wiosenny las – 25

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i ciągnął ze sobą wielką, ciężką walizkę. Wysiadł o jedną stację za wcześnie, więc postanowił pójść na skróty.

Tak właśnie znalazł się w lesie, wśród spacerujących bez walizek ludzi. Ciężar powoli dawał się we znaki. Postanowił więc odsapnąć nieco. Nałożył czapkę na oczy, tak żeby mrużąc oczy popatrzeć na słońce. Dał sobie kilka minut na pobycie z lasem, sam na sam. Potem wyciągnął komórkę, ustawił nawigację, wziął walizkę i ruszył dalej.

Autor: Ewa Majewska

Wiosenny las – 24

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i zastanawiał się, jak to jest być kobietą.

Od dawna czuł się uwięziony w swoim męskim ciele. Marzył o makijażu i o kolorowych ciuszkach, tylko nie wiedział czy to tęsknota do koloru i niezwykłości, czy bunt przeciw męskim obowiązkom, czy też kobieca tożsamość schowana w nim gdzieś głęboko.

Wiedział, że można operacyjnie zmienić płeć, ale czy stać go na taki krok? Czy nie byłby rozczarowany po operacji? Zdawał sobie sprawę, że czuje się samotny, a po operacji jego samotność może wzrosnąć jeszcze bardziej.

Trudna decyzja, trudne tematy. Popatrzył na otaczającą go zieleń. Postanowił, że czas spędzony w lesie wykorzysta na odpoczynek. Jutro też jest dzień. Wróci do rozważań jutro…

Autor: Ewa Damentka