Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Przez otwarte okno widać było krzątającą się po domu kobietę. Z malującą się na jej twarzy radością przygotowywała posiłek dla najbliższych, którzy za niedługo mają powrócić do domu.
Gdy wrócili, wszyscy zasiedli do stołu. Spożywając obiad karmili się wzajemnie swoją miłością, bliskością, radością z bycia ze sobą. Radością tworzenia „domu w sobie” i tworzenia ludzi, i świata.
Autor: Danuta Majorkiewicz