Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka.
Okno znajdowało w sypialni kobiety, która bardzo kochała kwiaty. W jej pokoju znajdowało się dużo różnego gatunku roślin. Kobiecie w pielęgnacji kwiatów przeszkadzały trzy małe kotki, które ciągle domagały się jej uwagi. Jeden wszedł na zasłonkę, drugi schował się za łóżkiem, a trzeci kręcił się jej pod nogami, przeszkadzając w podlewaniu.
Kobieta, żeby móc pracować w spokoju, zawołała swoją córkę i poprosiła, żeby zaopiekowała się zwierzaczkami. Córka nie była na to zbyt chętna, ponieważ nie przepadała za nimi, więc z ociąganiem spełniła prośbę mamy. Dwa kociaki dały się złapać bezproblemowo, a trzeci schowany za łóżkiem za nic nie chciał wyjść.
Dziewczyna zabrała więc te dwa kociaczki, trzeci został z kobietą, ale nie przeszkadzał jej i po skończonej pracy kobieta się z nim pobawiła.
Autor: Ewelina