Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka…
Stojąc na podwórku naprzeciwko domku, widzę część znajomego pokoju. Jego meble. Na ścianie obrazy. Stół, a na nim wazon z kwiatem bzu. Obraz pokoju jest mi znajomy, więc odwracam spojrzenie i patrzę na las, łąkę i strumyk. Po chwili spoglądam w dalszą perspektywę. I widzę, jak strumyk wpada do jeziora. Jest to widok dla mnie bardzo przyjemny. Napawa mnie chęcią, aby wziąć wędkę, przynętę i pójść na przystań nad jeziorem, gdzie jest moja łódka. Gdy wypłynę na jezioro, zarzucę wędkę w toń i oczekuję na branie ryby. Jestem szczęśliwym człowiekiem, który wypoczywa.
Autor: Janusz