Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka, a na parapecie stał mały czerwony kwiatek w niebieskiej doniczce. Koło domku biegał mały czarny psotny kotek. W pewnej chwili wskoczył na parapet, strącając doniczkę z kwiatkiem. W tej samej chwili do domu weszła gospodyni i widząc całe zdarzenie, złapała za miotłę i pogoniła kota. Później posprzątała rozsypaną ziemię. Gdy przeszła jej złość na kota, zawołała małego urwisa, a w ramach przeprosin podarowała mu małą zieloną wstążeczkę, którą założyła mu na szyi.
Autor: AW