Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka…
Zasłonki też jeszcze do niedawna powiewały, ale podarły się po ostatniej nawałnicy, kiedy to Michał zapomniał zamknąć dobrze okno.
I nie wiszą. Powiewa tylko biała firanka, ale w niczym to nikomu nie przeszkadza, nawet firance.
Autor: Ewa Majewska