Ciemność zgęstniała – 28

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i radość oraz chęć poznania innego świata, lepszego jutra, życia ludzi z innej planety, ich cywilizacji, wynalazków, o których my, ludzie na Ziemi, nie mieliśmy zielonego pojęcia, bo nie wiedzieliśmy o istnieniu życia na innej planecie niż Ziemia.

Autor: Maria

Ciemność zgęstniała – 27

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i chęć poznania, co przyniesie jutro. Bo z każdą chwilą rosły nadzieje i obawy, czy podołają następnym przeszkodom. Spadający deszcz meteorytów zagroził przetrwaniu ludzkości…

Autor: Karolina

Ciemność zgęstniała – 26

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i wiarę, iż nadejdą dni chwały i potęgi Wiecznej Puszczy, która się w końcu odrodzi po tak dotkliwej bitwie i pożarze, które ją strawiły.

Autor: Krzysztof

Ciemność zgęstniała – 25

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i radość. Gdy światło pojawiało się coraz większe, w duszy coś silnie drgnęło. A rozum podpowiadał, że ciemność nie powróci, że wszystko zaczyna się układać, że znów będzie dobrze, kolorowo, wesoło, szczęśliwie. Wszyscy zrozumieją, że trzeba się cieszyć i żyć tak, aby każdy był szczęśliwy i żeby nigdy, nawet na chwilę, ciemność nie zasłoniła tak pięknego świata. Światłość świeciła już zawsze.

Autor: Monika

Ciemność zgęstniała – 24

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i śmiech. Wszyscy się cieszyli. Wyprawili ogromną ucztę. Wszystko dobrze się skończyło.

Autor: S

Ciemność zgęstniała – 23

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i szansę na to, że świat znowu stanie się kolorowy i piękny. Na niebie pojawiła się tęcza, niebo rozjaśniało, drzewa zaczęły kwitnąć, trawa zielenić. Dobroć światła przezwyciężyła ciemność.

Autor: I

Ciemność zgęstniała – 22

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i rosnącą ciekawość.

Z czerni wyłaniały się kolejne przedmioty – kolorowe pisaki, nocna lampka, która od dawna nie działała, pożółkłe kartki papieru, obrazy zapomnianego artysty, wypłowiałe ubrania. Wszystko to w ciemnościach straciło sens, w najczarniejszej czerni zamilkły kolory. A ludzie, choć wysilali oczy – nie mogli nic odczytać. Teraz na nowo wszystko się odradzało, świat nabierał barw. Mała dziewczynka przysłaniała oczy. Nowe dziwne zjawisko wzbudzało ciekawość, ale i strach. Po chwili jej oczy nieco przywykły. Zobaczyła dookoła ten sam świat, jaki znała od urodzenia, ale nic już nie było takie jak dawniej.

Autor: Agnieszka

Ciemność zgęstniała – 21

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i przestrzeń. Przestrzeń dawała światłu coraz więcej miejsca.

Światło wiedziało, że przestrzeń to nicość, opisana wzorami matematycznymi. Światło to energia, opisana również wzorami matematycznymi.

Czymże zatem jest ciemność – brakiem matematyki?

Autor: Andrzej

Ciemność zgęstniała – 20

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i życie.

W każdej sytuacji jest iskierka nadziei i szansa na dobre rozwiązanie. Czasem można ją odszukać, a czasem tylko trzeba poczekać… Nie można się poddawać, zwłaszcza tuż przed świtem…

Przecież zawsze nadchodzi kolejny dzień. Codziennie wstaje słońce…

Autor: Ewa Damentka

Ciemność zgęstniała – 19

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i… radość.

Światło zaczęło przebijać się coraz bardziej i bardziej. Ciemność, widząc, jak bardzo światło się rozwija, poczuła ogień w swoim sercu. Sprawy przybrały interesujący kierunek. Światło z ciemnością zaczęli chodzić ze sobą, przepełnieni kwitnącą miłością. Pobrali się. Pojawiły się dzieci i żyli długo i szczęśliwie…

Autor: Bubulubu