Czerwcowa noc – 37

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad Wisłę.

Z oddali brzmiała muzyka. Było ciepło. Było ciekawie i romantycznie. Ludzie odnosili się do siebie nad wyraz życzliwie. Można odnieść wrażenie, że wszystko, co się działo wokoło tchnęło miłością i spełnieniem. Słychać było śpiew. Noc sprzyjała wyznaniom i oświadczynom.

Czasem echo odpowiadało: „Kocham, kocham, kocham…”

Autor: Celownik

Czerwcowa noc – 36

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na poszukiwanie świetlików. Te cudowne żuczki świętojańskie dawały niezwykłe światło. Schowane w chusteczce czy kieszonce koszuli świeciły mocno, mając nadzieję na znalezienie partnerki.

To była noc pełna miłości, nie tylko dla ludzi…

W świetle tych cudownych robaczków spotykały się dłonie odgarniające liście paproci w nadziei znalezienia jej ukrytego kwiatu. To piękna noc, pełen uczuć obyczaj.

Żuczki, wysypywane z chwilowych więzień, te małe robaczki również zaczynały swój, jakże niezwykły, pełen światła taniec godowy.

Noc jeszcze trwała.

Autor: Kolor

Czerwcowa noc – 35

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na otwarcie nowego supermarketu – największego w całej okolicy, a nawet gminie. Widać było tłumy ludzi skuszonych atrakcyjnymi towarami rzuconymi z tej okazji – handlowego wydarzenia w najkrótszą noc roku.

Autor: Ewa Majewska

Czerwcowa noc – 34

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad rzekę.

Splecione ręce zakochanych… Splecione przed chwilą wianki z polnych kwiatów ozdabiały głowy roześmianych dziewcząt. Wzrok jednej z nich zatrzymał się na małym wianku, uwięzionym w konarze drzewa, tuż przy brzegu. Coś w nim przyciągało jej uwagę. Podeszła bliżej, czyżby w wianku był zwój papieru? Tak – tam był pożółkły zwój, przewiązany wstążką. Uchyliła rąbek – data 1899…

Wypieki pojawiły się na jej policzkach, a podekscytowanie i ciekawość zastąpiły wcześniejszy śmiech. Ktoś robi sobie żarty? Kto? Nic nie przychodziło jej do głowy.

A może takie rzeczy zwyczajnie zdarzają się w tę niezwykłą i jedyną noc w roku?

Autor: Ewa Majewska

Czerwcowa noc – 33

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad rzekę, a przy okazji do nowej kawiarni. Lekka muzyka współgrała z klimatem pobliskiej przyrody. Bardzo smaczne ciastka z darmową kawą przyciągały prawie wszystkich spacerowiczów.

Personel kawiarni był bardzo życzliwy i chętnie realizował prośby klientów, żartobliwie konwersując z nimi.

Było to miejsce dosyć eleganckie, przestronne, nadające się do długich pogawędek, więc wielu gości siedziało do białego rana.

Autor: Adam

Czerwcowa noc – 32

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się, by podziwiać deszcz meteorytów i przybycie gości z innej planety na Ziemię.

Statki kosmiczne wyglądały całkiem niecodziennie. Przypominały hot-dogi, tylko takie niezwyczajne, bo były ogromnych rozmiarów.

Jeden z latających hot-dogów wylądował nieopodal ziemskiego komitetu powitalnego, składającego się z kilkudziesięciu osób. Otworzył się właz pojazdu o kształcie parówki. Była to raczej parówa, bo jej wielkość okazała się niczego sobie. Kosmita miał pozytywne zamiary. Dziarskim krokiem podszedł do ludzi, by przywitać każdego z nich po kolei. Gdy już to skończył, wrócił na chwilę do statku, by przynieść poczęstunek z kosmicznych przysmaków.

Przybysze z innych statków robili podobnie.

Oby wszyscy kosmici byli tacy uprzejmi.

Autor: Bubulubu

Czerwcowa noc – 31

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się do kina letniego.

Seanse pod gołym niebem były wielką atrakcją. Widzowie cieszyli się swoim towarzystwem, napojami, popcornem i tym, że nie siedzą w dusznej sali.

W oddali widać było sobótkowe ognisko i poświatę nad rzeką, bo dużo wianków puszczono na wodę.

Po seansie część widzów wróciła do domów, żeby wyspać się przed jutrzejszym dniem i czekającą ich pracą. A pozostali…. bawili się dalej, bo najkrótsza noc w roku jest tylko jedna! A to, że będą niewyspani? Kto by o tym pamiętał przy sobótkowej zabawie…

Autor: Ewa Damentka

Czerwcowa noc – 30

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się oglądać pokaz sztucznych ogni. Mały chłopiec, może 10-letni, pytał matkę, dlaczego puszcza się wianki. Matka odpowiedziała, że to taka tradycja. Mały dopytywał się, dlaczego taka tradycja, co ona oznacza? Matka trochę zdenerwowana i zmieszana odpowiedziała, że taka tradycja i już. Tak kiedyś robili i tak teraz się robi.

Słuchałem tego z boku i chyba jak wrócę do domu, poszukam w książkach lub w internecie, co tak naprawdę znaczy ten zwyczaj.

Andrzej

Czerwcowa noc – 29

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad Wisłę, niosąc wianki z małymi świeczkami. Za chwilę spuszczą je na wodę i wypowiedzą życzenie.

Jedni proszą o zdrowie, drudzy o szczęście rodzinne, a jeszcze inni o samochód, dom czy wakacje w ciepłych krajach. Dla każdego człowieka w danej chwili ważne jest co innego. Marzenia mogą być małe albo duże. Ważne jest, żebyśmy próbowali je spełniać małymi kroczkami, ale systematycznie. Trzeba marzyć, bo życie jest wtedy łatwiejsze, bardziej optymistycznie patrzymy na świat.

Krystyna

Czerwcowa noc – 28

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na wojnę do Somalii, by raz na zawsze rozprawić się z tamtejszymi szwadronami śmierci. Uzbrojeni byli w kolorowe stroje, gąbkowe, czerwone nosy, tęczowe peruki i farbki do malowania twarzy.

Była to grupa do zadań specjalnych. Komando Klauni, przy których nawet żołnierze GROM-u wyglądali jak grzeczne dzieci.

Zadaniem klaunów było rozbrojenie przeciwników śmiechem i tak też się stało. Somalijczycy już na sam ich widok zaczęli siusiać w majtki ze śmiechu.

Jak widać klauni nadają się do wielu rzeczy.

Autor: Bubulubu