Gromadka dzieci – 31

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o pewnej babci, która czuła się małą dziewczynką i z trudem przychodziło jej zachowywać się tak, jak oczekiwali jej bliscy. Chciała bawić się, śpiewać i tańczyć, a oni żądali, żeby była przewidywalna i stateczna, jak bywają inne starsze panie. Kiedy zastanawiała się, co może zrobić, żeby nie ranić uczuć rodziny, a jednocześnie czuć się i zachowywać swobodnie, zobaczyła plakat, informujący o kursach teatralnych. Zapisała się na nie, ukończyła je i zaczęła występować w kabarecie. Była zachwycona, jej rodzina również….

Autorka: Ewa Damentka

Gromadka dzieci – 30

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o śpiącej królewnie. Życie przepływało obok niej, a ona tego nie zauważała, pogrążona w swoim zaczarowanym śnie.

Jednak, jak to w bajkach bywa, zły czar minął i nastąpiło przebudzenie.

Królewna najpierw się ucieszyła, o potem była bardzo zdziwiona, gdyż zauważyła, że podczas jej snu zmienił się bardzo świat i ludzie. Początkowo się zatroskała, bo nie wiedziała, jak sobie z tym poradzi, ale szybko zmieniła nastrój i zaczęła się uczyć życia na nowo. Rodzice jej w tym pomagali, dworzanie również. Królewna okazała się pojętną uczennicą i szybko nadrobiła stracone lata.

Autor: Kokoryczka

Gromadka dzieci – 29

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o dalekich i dzikich krajach. Rozmarzone dzieci, oczyma wyobraźni widziały, jak pływają z nią po morzach i oceanach, przemierzają dżunglę i poznają dzikie plemiona.

Po wysłuchaniu bajki, dzieci poszły do komputera i w internecie zaczęły wyszukiwać informacje o krajach, o których mówiła babcia.

Autor: Jadzia

Gromadka dzieci – 28

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o rybach, które mieszkały niegdyś w akwarium dziadka.

W dużym akwarium pływało tylko kilka pięknych, dużych ryb. Były one przyniesione przez dziadka, jako małe osobniki, bezpośrednio z okolic ich naturalnego przebywania. Dziadek był podróżnikiem. Do tego rozumiał przekaz ryb, które, już będąc w akwarium, opowiadały w dzień Wigilijny historię swoich dawnych okolic.

Autor: Adam

Gromadka dzieci – 27

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o Świętach Bożego Narodzenia. Mówiła o tym, że jest to szczególny czas, kiedy godzą się ze sobą nawet najbardziej skłócone osoby. Opowiadała, jak ludzie obdarowują się życzliwością i prezentami, bo chcą mieć udział w tym szczególnym wydarzeniu – w miłości i nadziei, jakie przynosi ze sobą Narodzenie Bożego Syna…

Dzieci słuchały zamyślone, po czym zapytały babcię, czy one mogłyby w te Święta także dzielić się miłością i nadzieją? I jak mogłyby to zrobić?

Babcia poprosiła, żeby same sobie odpowiedziały na te pytania.

Dzieci wymyśliły, że własnoręcznie zrobią prezenty dla rodziców.

I wykonały je, z lekką pomocą babci…

Autor: Jagódka

Gromadka dzieci – 26

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o wronie, która wiele lat mieszkała w gnieździe nieopodal domu. Każdej wiosny, wspólnie ze swoim ptasim mężem, wili i naprawiali stare gniazdo. Zwykle na początku lata wylatywało z niego jedno pisklę, pieczołowicie chronione przez całą ptasią rodzinę. Różne ciotki i wujowie służyli pomocą w parku, w którym rodziło się pisklę. Odganiali agresywne sroki. Dawali znać, kiedy gdzieś pojawiło się jedzenie, a kiedy opierzone pisklę pierwszy raz opuszczało gniazdo. Czuwali też rodzice, karmiąc je różnościami, spokojni o to, że każdy kot, pies czy inny duży ptak zostanie przegoniony przez resztę rodziny.

Bo ptaki, tak jak i ludzie, chętnie długo opiekują się potomstwem.

Autorka: Magda z Dachu

Gromadka dzieci – 25

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o pięknych, leśnych duszkach, które opiekowały się wszystkimi roślinami, rosnącymi w lesie. Te duszki nazywały się skrzatami i mieszkały w czarodziejskich kręgach, utworzonych przez grzyby. Skrzaty mieszkające wśród borowików miały białe spodenki, brązowe kubraczki i gęste czupryny brązowych włosów. Nazywano ich Borowiczkami. Niedaleko Borowiczków mieszkała rodzina wesołych Muchomorków, ubranych w czerwone kubraczki i białe czapeczki. Niedługo miały rozegrać ze sobą mecz w piłkę żołędziową, na słonecznej polanie między drzewami, i były tym bardzo podekscytowane.

Autorka: Ela S

Gromadka dzieci – 24

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o swoim dawnym pobycie w Australii i o bardzo niegrzecznych kangurach, które dokuczały sobie nawzajem.

Jedna kangurzyca miała w torbie córeczkę, którą bardzo kochała i cały czas interesowała się, czy jej czego nie brakuje. Pokazywała jej piękne kwiatki. Mała miała też tatę, który bardzo ją kochał, tak jak was kocha mama i tata…

Zrobiło się ciemno. Mama kangurzyca ułożyła się do snu, sprawdziła, czy córeczce jest wygodnie i czy nie jest głodna. I zasnęły obie smacznie.

A teraz wy napijcie się mleczka z miodem, ucałujcie mamę i tatę i biegiem lećcie do swoich łóżeczek. Życzę wam kolorowych snów.

Autorka: Danusia

Gromadka dzieci – 23

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o dziewczynce i chłopcu, którzy wybrali się w długą podróż. Dzieci były rodzeństwem, które pozostawiło swój dom rodzinny i postanowiło pojechać na koniec świata. Wędrowali już kilka godzin. Zaczęło się robić ciemno. Zmęczenie i głód dokuczały im coraz bardziej i bardziej.

W pewnej chwili dziewczynka zatrzymała się i zapłakała. A dlaczego?

Autorka: Gryzipiórek

Gromadka dzieci – 22

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o swoim życiu.

Babcia mówiła:

Ja bajek nie umiem opowiadać, ale opowiem wam, jak byłam mała i o mojej rodzinie.

Miałam dwie siostry – jedną starszą i drugą młodszą. Bawiłyśmy się w domu lalkami. Kiedy przyszła zima, chodziłyśmy do parku, żeby zjeżdżać na sankach. Park był bardzo blisko, chodziłyśmy tam same i na zmianę zjeżdżałyśmy z górki. Mama nie pracowała, a nasz tata był górnikiem, pracował w kopalni na Śląsku i codziennie pociągiem do pracy jechał.

Pracował na trzy zmiany, na ranną 6-14, na popołudniową 14-22 i nocną 22-6 rano.

Tatuś bardzo nas lubił i co jakiś czas przynosił nam napoleonki.

Autorka: Zosia S