Przy pięknej starej toaletce – 28

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że wybrała się na wycieczkę w góry, w miejsce, o którym mówiono „Pawie Oko”. Ażeby tę dolinkę zobaczyć, trzeba było się najpierw bardzo wysoko wdrapać, potem przejść oznakowaną ścieżką i potem za dwoma skałami, które wydawały się zagradzać drogę, otwierało się przejście do dolinki ze stawem. Dziewczyna bardzo chciała tam spotkać kogoś, kogo bardzo lubiła i właściwie słyszała, jak ten ktoś wymawia jej imię, jak woła ją „Krysiu”. I rzeczywiście ktoś ją wołał, ale nie była to osoba, na którą czekała, tylko jej siostra, która wołała ją: „Krysiu wstawaj, bo spóźnimy się obie”.

Autor: Borówka

Przy pięknej starej toaletce – 27

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest operatorem dźwigu. W swojej pracy oglądała świat z góry. Stamtąd wszystko wygląda inaczej. Rozległy kompleks wieżowców sprawia wrażenie przynależności do obszaru miasta.

Będąc na dole człowiek czuje się bardziej lokalnie.

Autor: Adam

Przy pięknej starej toaletce – 26

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że karmiła swoje nowo narodzone dziecko. Dzidziuś był śliczny, rozkoszny i pachnący. Ona cierpliwa i zapatrzona w niego. Przytulała dziecko i pragnęła, by było zdrowe. Przepełniała ją radość, a ufność w oczach dziecka dodawała jej sił. W głowie miała pełno pomysłów, jak pokierować swoim życiem i opieką nad maleństwem.

Dziewczyna westchnęła i pomyślała z żalem, że sen trwał tak krótko. Nie zauważyła nawet, czy dziecko, które trzymała w ramionach, było chłopcem czy dziewczynką. Nie widziała też ojca dziecka, choć czuła jego obecność.

Zaraz jednak uśmiechnęła się znowu, bo pomyślała sobie, że wieczorem zacznie się kolejna noc i może przyśni się jej ciąg dalszy…

Autor: Ewa Damentka

Przy pięknej starej toaletce – 25

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że tańczy na swym weselu i jest najszczęśliwszą osobą na świecie.

Autor: Bubulubu

Przy pięknej starej toaletce – 24

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że umyła włosy w nowym, reklamowanym szamponie. Włosy miała przepiękne po umyciu. Teraz, zerkając w lustro, zapatrzyła się na swoje, opadające prawie do ziemi włosy. Postanowiła kupić szampon i sprawdzić, jak zadziała efekt push up.

Kupiła szampon i następnego dnia włosy tak jej się ładnie nastroszyły, że nie mogła założyć czapki. „Do dupy z tym szamponem” – pomyślała.

Autor: Andrzej

Przy pięknej starej toaletce – 23

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że była małą żabką i z rozkoszą taplała się w kałuży. Kropelki wody rozpryskiwały się na wszystkie strony, kiedy ona – żabka – podskakiwała i wymachiwała łapkami.

„Dawno tak się nie ubawiłam” – dziewczyna pomyślała, rozczesując sobie włosy – „Może jutro pójdę z siostrzeńcami na karuzelę albo nad strumyk i pozwolę im się potaplać w wodzie?”

Po chwili uśmiech zniknął z jej twarzy. Założyła marynarkę, okulary, wzięła torebkę i poszła do pracy, w której cały dzień musiała być poważna i skupiona – a przynajmniej tak jej się wydawało.

Autor: Ewa Damentka

Przy pięknej starej toaletce – 22

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest po drugiej stronie lustra i żyje w alternatywnym świecie, w którym wszystko dzieje się na opak. Samochody jeżdżą przodem do tyłu. Czas się cofa.

Ludzie chodzą, biegają, a nawet mówią wspak.

Te alfabety, które w naszym, nazwijmy to normalnym świecie, pisane są od lewej strony do prawej, tutaj kierują się od prawej do lewej. A czasami nawet całkowicie do góry nogami.

Taki to pokręcony świat.

Autor: Bubulubu

Przy pięknej starej toaletce – 21

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że siedzi przy pięknej toaletce i czesze swoje włosy. Sen różnił się jednak od rzeczywistości, bo zachowywała się w nim zupełnie inaczej niż na co dzień.

W jej głowie pojawiło się pytanie: czy poeksperymentować i wcielić w życie sen? „Nie to za proste” – pomyślała – „może też być nieprzewidywalne, bo poszłaby za tym jakaś zmiana. Może nawet duża zmiana”.

Nieoczekiwanie dziewczyna przypomniała sobie słowa babci, że „kiedyś będziesz żałowała nie tego, co zrobiłaś, ale tego czego nie zrobiłaś”.

Autor: Adam

Przy pięknej starej toaletce – 20

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że była na balu i dużo tańczyła. Miała na sobie śliczną suknię. Była w gronie przyjaznych ludzi, których znała i lubiła, choć teraz, czesząc się, nie potrafiła ich sobie przypomnieć.

Pamiętała za to niesamowite wrażenie, że wszyscy traktowali się nawzajem z wielką życzliwością, tak jakby każdy z nich był wyjątkowy i niepowtarzalny.

Ona sama cieszyła się swoją urodą i lekkością, a jednocześnie cieszyła się, że inne dziewczyny też są piękne i mają dużo wdzięku. Z kolei one tak samo odnosiły się do niej i do siebie nawzajem.

„Ciekawe, czy w realnym życiu też można to osiągnąć?” – pomyślała sobie i dalej czesała swoje piękne, gęste, lśniące włosy.

Autor: Ewa Damentka

Przy pięknej starej toaletce – 19

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że łowi ryby…

Zlękła się bardzo, bo poczuła się właśnie taką, złowioną przez siebie rybą.

Zaskoczenie było duże, bo nigdy nie podejrzewała siebie o zbyt wielką miłość do wszelkich zwierząt.

W tym momencie rogowy grzebień spadł na podłogę. Podnosząc go, dziewczyna odruchowo spojrzała w dół i zobaczyła, że jest syreną.

Zdziwienie trwało krótko, bo zadzwonił budzik i okazało się, że to był tylko sen.

Autor: Adam