Różnobarwne drzewa – 10

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy spojrzała w bok i zobaczyła idącą starszą kobietę. Przypomniała sobie dawne czasy, kiedy była dzieckiem. Przychodziła do tego parku z mamą. Jesienią zbierały kasztany, żołędzie i liście, z których układały bukiety. Wiosną zaś cieszyły się piękną zielenią, rozkwitającymi kwiatami i przepięknym zapachem bzu, lip i jaśminów. Wiosna jest piękna, budzi do życia przyrodę. Natomiast jesień, zwiastująca koniec tego życia, jest również piękna i wcale nie nastraja pesymistycznie.

Autor: Krystyna

Różnobarwne drzewa – 9

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy kobieta, spacerująca samotnie po parku, ujrzała parę staruszków. Mimo dojrzałego wieku, trzymali się za ręce. Widok ich ujął kobietę za serce. Odezwała się do nich. Rozmowa potoczyła się miło i wartko. Dwoje starszych ludzi rozmawiało bardzo chętnie. Opowiedzieli kobiecie kawałek swojego życia. Wiele lat po wojnie pracowali w PCK, do którego przychodziła pewna młoda kobieta. Poszukiwała swojego chłopaka, który poszedł na wojnę i zaginął. PCK, po dłuższych poszukiwaniach, dostał informację, że ów mężczyzna zginął podczas bitwy. Kobieta nie dawała za wygraną. Wciąż przychodziła do PCK i dowiedziała się, że zginął na terenie Anglii. Poprosiła, aby PCK skontaktował się z podobną organizacją w Anglii. Wierzyła i czuła, że jej chłopak żyje… Okazało się, że był ranny. Uratował go angielski rolnik.

Dzięki owej kobiecie dwojgu starym ludziom nie zabrakło determinacji w poszukiwaniu swojego syna. Po wielu miesiącach radości nie było końca… W czasie złotej polskiej jesieni spotkali się wszyscy razem. Rodzice odzyskali syna. On odzyskał rodziców, narzeczoną i dziecko. Gdy wyjeżdżał na wojnę, nie wiedział, że ona jest w ciąży.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Różnobarwne drzewa – 8

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy jest cudowna pogoda do spacerów – nawet dla alergików. Powietrze jest rześkie i wolne od wielu pyłków, które wiosną są kłopotliwe dla chorych. Temperatura jest również przyjazna. Można zapuszczać się spokojnie w bardzo odległe zakątki, cieszyć się spacerem, pięknymi widokami oraz towarzystwem osób, z którymi wędrujemy…

Autor: Ewa Damentka

Różnobarwne drzewa – 7

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy jesień zamienia się w malarza. Nie potrzebuje sztalug. Chodzi po Ziemi z pędzlem i paletą, malując drzewa, liście i trawy swoimi ciepłymi barwami. Tworzy takie cudeńka, że cieszą oczy i na długo zostają w pamięci obserwatorów.

dla Bożenki napisała Ewa Damentka

Różnobarwne drzewa – 5

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy zerwał się delikatny, chłodny wiatr. Wielobarwne liście zaczęły wirować w podniebnym tańcu. Na każdym liściu siedział malutki elf. Po paru chwilach wszystkie leśne duszki uniosły się do gwiazd, a późną jesienią w lasach znów będzie można usłyszeć ich śmiech, przypominający szum liści.

Autor: Ewelina

Różnobarwne drzewa – 3

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy jeden z liści spadł na głowę Jasia, który popatrzył w górę. Na niebie spostrzegł przepiękny latawiec, o jakim zawsze marzył. Wyglądał, jak gdyby chciał polecieć gdzieś daleko. Jedynie sznurek go powstrzymywał. Na końcu sznurka była ręka dziwnego pana w kapeluszu. Druga ręka zachęcała chłopca do podejścia. Jaś nieśmiało zbliżył się do niezwykłej postaci, która powiedziała: „On jest dla ciebie”. Jaś z niedowierzaniem złapał za sznurek i w jednej chwili zaczął unosić się w górę. Już chciał spojrzeć w dół, by podziwiać świat z lotu ptaka, gdy nagle… poczuł uderzenie w głowę. To Karol rzucił w niego żołędziem krzycząc: „Hej marzycielu! Rusz się. Zaraz spóźnimy się do szkoły”.

Autor: Justyna