Wiosenny las – 10

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i rozmawiał z towarzyszącą mu kobietą. Razem szli do miasta. Spotkali po drodze kilku przyjaciół. Przez cały czas gadali, aż stracili poczucie czasu.

Autor: S

Wiosenny las – 9

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i zbierał ślimaki, by przenieść je później w bezpieczne miejsce. Gdy był dzieckiem, dostał od dziadka ślimaka winniczka, którego bardzo lubił. Wspólnie z dziadkiem wymyślali różne zabawy z winniczkiem w roli głównej. Po pewnym czasie, za namową dziadka, wypuścił ślimaka na wolność. Ponieważ nie umiał go odróżnić od innych, nabrał zwyczaju, by ratować wszystkie napotkane ślimaki przed rozdeptaniem lub rozjechaniem przez rowerzystów.

Teraz wspominał dziadka i zbierając kolejne ślimaki ze ścieżki, cieszył się, że spędził z dziadkiem wiele pięknych chwil…

Autor: Ewa Damentka

Wiosenny las – 8

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i widać było, że ten spacer, a raczej marsz, sprawia mu ogromną radość. Był wysportowany. Krok miał sprężysty i można przypuszczać, że ten marsz jest dla niego częstym treningiem, dzięki czemu ma tak wspaniałą sylwetkę. Szedł sam, ale myśli jego krążyły wokół innej osoby, jego ukochanej dziewczyny, która niestety nie mogła mu dzisiaj towarzyszyć. Musiała wyjechać służbowo, ale wróci za parę tygodni i znowu będą razem. Będą się cieszyć sobą i również razem maszerować przez las, ciesząc się budzącą się wiosną.

Autor: Alicja

Wiosenny las – 7

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i dziewczyna, jego ukochana. Przyszli szukać oznak wiosny, jakie wiosenne roślinki obudziły się i jakie ptaszki śpiewają, nawołując się w pary.

Na wiosnę przyroda budzi się do nowego życia i ludziom to też daje radość i nadzieje na lepszy świat.

Autor: Bożena

Wiosenny las – 6

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i obejmując piękną dziewczynę, uśmiechał się. Długo zabiegał o jej względy. Im bardziej jej pragnął, tym bardziej wiedział, że nie będzie łatwo. Przełom nastąpił w chwili, gdy zaczynał tracić nadzieję i mniej się starał.

Czasami, tak bywa w życiu, że nadmierne staranie się, wręcz narzucanie, nie daje szans na zrealizowanie celu.

Autor: Krystyna

Wiosenny las – 5

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i myślał, ile jeszcze czeka go pracy przed wyjazdem na urlop, aby cieszyć się pełnią lata. Marzył o tym, by pojechać z rodziną nad morze i bawić się z dziećmi, i robić długie spacery nad brzegiem morza.

Na to wszystko są potrzebne duże pieniądze, a przed nim remont mieszkania, remont lub zmiana starego samochodu i jeszcze inne wydatki.

Nagle usłyszał głos piskląt, wystawiających dzióbki z gniazda i czekających na rodziców i na jedzonko.

Tak go ten widok rozczulił, że podjął decyzję, iż rodzina jest najważniejsza. Remont może poczekać, a zamiast samochodem, można jechać nad morze autobusem.

Uśmiechnął się do siebie i przyspieszył, by podzielić się swoimi przemyśleniami z żoną.

Autor: Joanna

Wiosenny las – 4

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i rozkoszował się leśnym otoczeniem. Był w pełni zrelaksowany. Pomyślał, że warto zrobić teraz medytację w ruchu. Ostatni tydzień był dla niego bardzo męczący. Zarówno w pracy, jak i w życiu codziennym. Ten leśny spacer był mu teraz bardzo potrzebny.

Autor: Jurek

Wiosenny las – 3

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i szukał kwiatów. W domu zostawił swoją dziewczynę, z którą się pokłócił i chciał dla niej zrobić bukiecik, żeby ją przeprosić. Ona bardzo lubi kwiaty i myślał, że to mu pomoże, żeby mu przebaczyła.

Autor: Jola

Wiosenny las – 2

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i delikatnie pogwizdywał. Ku zdziwieniu spacerowiczów, wokół niego gromadziło się coraz więcej zwierząt. Znały go. Był gajowym. Przyszedł też król zwierząt, który zrobił po zimie wiosenny przegląd. Jak zwierzęta się czują, jak wyglądają! W jakiej są formie. Na koniec przeglądu powiedział: „na prawą stronę przejdą zwierzęta mądre, a na lewą ładne”. Pośrodku została żaba. „Na co czekasz?” – spytał król. Żaba odpowiedziała: „przecież się nie rozerwę”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wiosenny las – 1

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i przypomniał mi się film „Nieznajomy znad jeziora”. Ciekawe, czy ten facet jest gejem i też idzie na podryw. Jednak nie wiem, kim jest i wolę być ostrożna. Nie lubię niespodzianek.

– Dzień dobry Pani – usłyszałam głęboki, ciepły głos.

Zaskoczona przystanęłam.

– Dzień dobry – odpowiedziałam.

– Proszę powiedzieć, dokąd zaprowadzi mnie ta dróżka? Nie znam tego lasu. Przejeżdżałem obok i jego widok zachęcił mnie do spaceru.

Patrzyłam, słuchałam i miotała mną niepewność – o co mu właściwie chodzi?

– Proszę Pana, to dobry wybór, las jest cudny i koi nerwy. Na końcu dróżki jest polana, a na niej stół z ławkami. Może Pan odpocząć. Życzę udanego spaceru i dobrego dnia.

Uśmiechnęłam się i udając pewną siebie, pospieszyłam do auta.

Autor: Ewa S