Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i chęć poznania, co przyniesie jutro. Bo z każdą chwilą rosły nadzieje i obawy, czy podołają następnym przeszkodom. Spadający deszcz meteorytów zagroził przetrwaniu ludzkości…
Autor: Karolina