Czerwcowa noc – 20

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na spacer. Ciepła noc. Spacer przynosił wiele radości, bo też dużo się działo na nadwiślańskim brzegu. Puszczanie wianków, ogniska, śpiewy przy gitarze. Zupełnie nie czuło się, że jest to noc, pora, gdy zwykle zasypiamy. Tak jakby Sobótkowa noc obiecywała wiele radości podczas lata i następnych miesięcy.

Roześmiani, roztańczeni ludzie wędrowali od ogniska do ogniska. Pozdrawiali się nawzajem i witali – nawet z nieznajomymi. Czerwcowa noc, krótkie godziny, gdy wszyscy imprezowicze i spacerowicze stali się jedną wielką, życzliwą rodziną.

Autor: Ewa Damentka