Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.
Na prastarym brzegu Wisły tańczyła rusałka.
– czemu się smucisz? – zapytała żuczka.
– Bo jestem mały i nikt mnie nie zauważa.
– A zrobiłeś już coś, by ktoś cię zauważył?
– I tak nikt nie widzi.
– Skąd wiesz? Ja cię zauważyłam. Pomyśl tylko, co lub kto jeszcze cię zauważy, jeśli tylko postarasz się choć trochę.
Żuk poprawił sobie humor, a rusałka tanecznym krokiem ruszyła dalej, ciesząc się słońcem, życiem i zabawą.
Autor: Ewelina