Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.
Na prastarym brzegu Wisły czas jakby się zatrzymał. Przy brzegu zacumowane były dwie stare łodzie, a nieopodal samotny wędkarz, siedząc nad wodą na małym stołeczku, zarzucał swoją wędkę, mając nadzieję złowić chociaż jedną rybkę. Przychodził tu codziennie, mimo że najczęściej nie udawało mu się nic złowić. Kochał jednak ten czas spędzony nad wodą, podziwiał otaczającą go przyrodę i wspominał czasy swojej młodości, radości i miał poczucie, że dobrze przeżył swoje dotychczasowe życie i że jest naprawdę szczęśliwy.
Autor: Alicja