Gromadka dzieci – 26

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o wronie, która wiele lat mieszkała w gnieździe nieopodal domu. Każdej wiosny, wspólnie ze swoim ptasim mężem, wili i naprawiali stare gniazdo. Zwykle na początku lata wylatywało z niego jedno pisklę, pieczołowicie chronione przez całą ptasią rodzinę. Różne ciotki i wujowie służyli pomocą w parku, w którym rodziło się pisklę. Odganiali agresywne sroki. Dawali znać, kiedy gdzieś pojawiło się jedzenie, a kiedy opierzone pisklę pierwszy raz opuszczało gniazdo. Czuwali też rodzice, karmiąc je różnościami, spokojni o to, że każdy kot, pies czy inny duży ptak zostanie przegoniony przez resztę rodziny.

Bo ptaki, tak jak i ludzie, chętnie długo opiekują się potomstwem.

Autorka: Magda z Dachu