Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu, że kiedy dorośnie będzie szczęśliwym człowiekiem.
Razem z żoną bardzo czekali na jego narodziny. Długimi jesiennymi wieczorami rozmawiali i planowali przyszłość dla ich dziecka. Obydwoje doszli do wniosku, że najważniejsze jednak, aby był dobrym człowiekiem.
Lata mijały, a chłopiec pod okiem kochających i troskliwych rodziców wyrastał na pięknego młodzieńca.
Autor: A